Najchętniej od razu przeszłabym od razu do samego sedna, bo to brownie jest absolutnie przepyszne i bardzo chcę się z Wami podzielić tym przepisem. No, ale muszę najpierw napisać - krytycy fit wypieków, musicie tego spróbować! Konsystencja - zbita, wilgotna, smak - czekoladowy, słodki, temu ciastu naprawdę niczego nie brakuje. I gdyby nie fakt, że potrzeba nam ugotowanego i wystudzonego batata, to podkreślałabym fakt, że piekarnik nawet nie zdążył się nagrzać zanim przyszykowałam ciasto, by je tam wsadzić. Gdyby to brownie było człowiekiem, to byłby to chodzący ideał. Ach...no i jeszcze co do tego batata: spytałam taty, gdy jadł to brownie, "Zgadnij, co jest w środku tego ciasta?", na co odpowiedział "Nie wiem, czekolada?". Czekolady tam nie ma, jest jedynie kakao, ale o ile batata nie czuć w smaku ani trochę (za co RĘCZĘ), to nadał on ciastu kremowości, przez co można odnieść wrażenie, że jest ono na prawdziwej czekoladzie.
Składniki:
- 1 mniejszy batat
- 3 jajka
- 2 szklanki mąki (kasztanowej/owsianej/ryżowej/orkiszowej)
- szklanka ksylitolu
- 1/3 szklanki kakao
- 8-10 truskawek
Wykonanie:
- Batata obieramy, kroimy na mniejsze kawałki i gotujemy do miękkości. Następnie odstawiamy do całkowitego wystygnięcia. Najlepiej jest przygotować go dzień wcześniej.
- Piekarnik nastawiamy na 180 stopni i smarujemy keksówkę olejem za pomocą ręcznika papierowego.
- Wszystkie składniki, poza truskawkami, blendujemy na gładką masę (powinna być gęsta, w razie potrzeby dosypujemy ciut mąki). Następnie przelewamy ciasto do keksówki.
- Kroimy truskawki i wciskamy je w masę.
- Pieczemy ciasto przez około 70 minut w 180 stopniach.
Zrobilam dzisiaj i moim zdaniem powinnaś podać gramaturę, bo mi wyszło tak gęste ciasto, że nakladalam je łyżką do formy, piekłam 40minut a i tak wyszło mega twarde, ale próbuję drugą partię i dodałam trochę mleka, mam nadzieję, że wyjdzie bo cierliwie czekam. Po prostu bataty mają tak różne wielkości, że lepiej ważyć jak się coś robi.
OdpowiedzUsuń